Blok mieszkalny w Polsce - z hipotekami

Podatek katastralny w Polsce – czym jest? Ile by wyniósł i czy wejdzie?

Co jakiś czas przez media przewijają się informacje o podatku katastralnym. Biedniejsi, żyjąc z dnia na dzień nie zwracają na to uwagi, a ci nieco bardziej zaradni życiowo, łapią się za głowy. Musimy zdawać sobie sprawę, że podatek katastralny, zresztą podobnie jak inne podatki dotyczy wszystkich: tych mniej i bardziej zamożnych. Czym jest podatek katastralny? Czy zostanie wprowadzony i czym różniłby się od istniejącego już podatku od nieruchomości? Czy rację mają zwolennicy podatku katastralnego zapowiadający “schłodzenie rozgrzanego rynku nieruchomości”?

Podatek katastralny – co to jest?

Podatek katastralny obowiązuje w wielu krajach europejskich. Naliczany jest nie od ilości metrów mieszkania czy działki, ale od wartości danej nieruchomości. Proste, im wyższa wartość lokalu, tym większy podatek. Dla ustalenia wartości nieruchomości zatrudnia się rzeczoznawcę majątkowego (zazwyczaj są to pracownicy urzędów i gmin), który dokonuje szacowania nieruchomości według obowiązującej taksy.

Ojciec z synem po sprzątaniu nowego własne M3 - na kanapachRzecz jasna, proces szacowania jest powtarzany okresowo, bo przecież wartości ulegają regularnej zmianie. Kwestią problematyczną jest fakt, że podatek katastralny nie zawsze jest powiązany z dochodami. Najprościej oznacza to, że jeśli odziedziczymy drogi dom, nie tylko przyjdzie nam go utrzymać, ale jeszcze płacić podatek katastralny i nikogo nie będzie interesowało, czy nas na niego stać.

Podatek od nieruchomości – już istniejący

Od lat co roku płacimy podatek od nieruchomości. Naliczany jest on od ilości posiadanych przez nas metrów kwadratowych. Naliczają go poszczególne gminy, określając swoją decyzję w drodze uchwały. Jak to w życiu, są gminy bogatsze i biedniejsze, jedni wołają więcej, inni mniej, bo ustawodawca określa tylko maksymalną stawkę, zejść poniżej niej gmina może zawsze. Od przyszłego roku zresztą jego stawka maksymalna wzrośnie o 3,6%. Nadal jednak sumarycznie, kwota podatku od nieruchomości jest niewielka.

Sprawdź: Wkład własny przy kredycie hipotecznym – ile wynosi minimalny? Jak go uzbierać?

Potencjalne korzyści z wprowadzenia podatku katastralnego

Rynek nieruchomości jest rozgrzany do czerwoności i naprawdę nikt nie ma dobrego pomysłu na to, aby go schłodzić. Mieszkania drożeją i dopóki będziemy zostawać z nadwyżkami finansowymi, których nie ma, jak ulokować, drożeć będą. Żyjemy w kraju, w którym nie ma tradycji inwestowania, wiedza o instrumentach finansowych jest nikła, a Polacy nie znają innego sposobu przechowywania oszczędności niż lokaty i nieruchomości.

Zwolennicy podatku katastralnego krzyczą wiec głośno, że jego wprowadzenie schłodziłoby nieco rynek, bo nie byłoby takiego zapotrzebowania inwestycyjnego na nieruchomości.

Kto jest za? Zastrzyk gotówki dla samorządów

Bezdyskusyjnie, podatek katastralny byłby sporym zastrzykiem dla samorządów. Nawet jeśli byłoby to tylko 1% wartości nieruchomości, to przy założeniu, że mamy 45-metrowe mieszkanie warte 300 tysięcy złotych, to podatku katastralnego płacilibyśmy 3 tysiące złotych rocznie. Obecnie, nawet po planowanej podwyżce to nie więcej niż 45 złotych. To niebagatelna różnica, prawda?

Sprawdź: Kredyty hipoteczne online – ranking 2021 – jak wnioskować? Koszty i parametry

Co ma wpływ na wartość nieruchomości, obliczaną do podatku katastralnego?

Blok mieszkalny w Polsce - z hipotekamiProste, największy wpływ na cenę mieszkania czy domu zawsze miała i wciąż ma lokalizacja nieruchomości. Im bliżej centrum dużego miasta, tym droższe są lokale użytkowe. Nie dość na tym, w jeszcze gorszej sytuacji znaleźliby się posiadacze domów jednorodzinnych, bo do obliczania wartości trzeba by było doliczyć także wartość działki.

W przypadku takiego szacowania mogłoby także dojść do sytuacji, w której niechętnie wykonywane byłyby remonty, bo świeżo wyremontowany lokal jest zawsze droższy od tego zaniedbanego.

Sprawdź: 7 rzeczy, które trzeba zrobić przed wzięciem kredytu hipotecznego – checklista

Czy faktycznie podwyżka mogłaby wpłynąć na obniżenie cen mieszkań?

Z całą pewnością podwyżka danin z tytułu posiadania nieruchomości nie wpłynęłaby na cenę domów i mieszkań. Po prostu właściciele lokali przerzuciliby ten koszt na najemców. Co więcej, jego wprowadzenie byłoby dość skomplikowanym procesem, bo wymagałoby zatrudnienia rzeczoznawców, którzy szacowaliby wartości lokali.

Kolejną wadą podatku jest to, że wartość lokalu nie zawsze powiązana jest z sytuacją majątkową właścicieli. Bardzo drogie mieszkania w centrach dużych miast zajmują często osoby, które po prostu dziedziczą mieszkania z pokolenia na pokolenie i realnie nie stać ich na utrzymanie takiego mieszkania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *